menu | księga gości |
mój avatar |
Cześć.Dzisiaj dam pierwszą notkę.
Na Początek:
Fotki z The Sims.
Mam Tylko Dwie.Dniem i Nocą.

Oj Sorry!Tam Powinny być Lampy dookoła basenu!Zdjęcie zrobiłam,zanim je wstawiłam.
<gafa>

Ta fotka jest robiona nocą.Mówiłam,że miały być lampy,to są.
Następnie Opowieść z The Sims.
W Miłowie, w małym domku przy ulicy Dębowej 18, wprowadziła się simowa rodzina Ziarnko. Jej członkowie czyli Pan Zenek i Pani Bogusia są bardzo biedni. Zamieszkali w małej chatce i są na granicy bankructwa. Jakoś się urządzili. Pewnego wieczora pani Bogusia zaczęła bardzo poważną rozmowę z mężem:
- Czy tak mamy zamiar żyć? Nikt nie chce nas zatrudnić. Jak tak dalej pójdzie to nie długo zrobią nam eksmisję - powiedziała pani Bogusia.
- Nie wiem. Szczerze mówiąc nie chce mi się żyć - odpowiedział pan Zenek.
- Musi nas ktoś zatrudnić bo inaczej nie będziemy mieli co włożyć do garnka - powiedziała ze smutkiem pani Bogusia.
- Jutro pomyślimy - powiedział pan Zenek.
Po rozmowie małżeństwo zjadło kolację i poszlo spać.
Na drugi dzień. Pani Bogusia wstaje i robi kawę, tymczasem pan Zenek jest w mieście w poszukiwaniu pracy. Zadowolony wraca do domu z dobrą wiadomością:
- Znalazłem dla nas pracę w szkole; ty jako kucharka a ja jako woźny.
- Lepsze to niż nic. A ile dają na miesiąc?
- 2900 Simoleonów.
- Super. Kiedy zaczynamy?
- Jutro oba o 8; ja kończę o 15 a ty o 14.
- Nie mogę się doczekać!
- Ja też.
Niestety na ulotce nie było napisane zbyt wiele o tej szkole, dlatego też państwo Ziarnko pracowali w Szkole Specjalnej.
Pierwszy miesiąc pracy ukończony. Do ręki oboje dostali po 2900 Simoleonów.
- Wreszcie mamy co włożyć do garnka - powiedziała pani Bogusia - No wiem - odpowiedział pan Zenek.
Jednak na drugi dzień okazało się że przez źle wyczyszczoną podłogę przez pana Zenka nauczycielka Aneta Bujor złamała nogę a uczniowie po zjedzeniu Placku po węgiersku dostali biegunki. Dlatego też obojga znowu zostali zwolnieni. Rodzina jest załamana.
W nocy rodzina poszła spać. Pani Bogusia przez to wszystko nie umiała zasnąć. Wtedy wpadała na zły pomysł. Popełniła samobójstwo przez przecięcie żyły żyletką. Rano pan Zenek znajduje ją w łazience całą zakrwawioną, wzywa pogotowie, jednak jest już za późno. Lekarz stwierdził zgon. Pięć dni później odbył się pogrzeb pani Bogusi. Na pogrzebie był pan Zenek, rodzina Biedaków, Marzycieli i rodzina Kaliente.
Po Opowieści,czas na Napisy O TS!



Mam Nadzieję,że Narazie 3 wam wystarczą...
To Już Wszystko na dzisiaj.
Zapraszam do czytania jutro.

Kocham Was Moi Kochani :***